Ciągle mam dużo sprzątania, nie spodziewałam się tego po małej kawalerce i dwóch osobach, a jednak. Wciąż chodzi za mną pomysł, by znowu nagrywać. Wiem, że czasem naprzeciwko mojego domu, na taras, wychodzi starsza pani, by zająć się swoimi kwiatami. Wiem, że mieszkam obok hafciarni. Poznałam też kilkoro sąsiadów.
Jeśli nie jesteście zieloni w przeprowadzkach, oto moje kilka rad na początek:
1) Zawsze miej bułki, chleb, jakiekolwiek pieczywo w domu. Serio, zawsze. Jeśli go nie zjesz, chowaj do lodówki. Będzie dłużej świeże. Później skrop je wodą i lekko podgrzej w mikrofali, będzie miękkie i ciepłe.
2) Staraj się zostawiać jak najmniejszy bałagan. Nikt tego za Ciebie nie posprząta, więc po co masz sobie robić robotę?
3) Jak najszybciej ogarnij nową pralkę. Czy wszystko wiesz, gdzie co wlać, jak co kliknąć. U mnie był to wielki problem, nadal trochę jest...
4) To nowe mieszkanie. Poszperaj, jest prawdopodobieństwo, że znajdziesz coś ciekawego. U mnie były to dwie gumki do włosów, grzebień i golarka, które leżały za pralką. Oraz 2 centymetrowa warstwa lepiącego się kurzu na szafkach.
5) Wszelakie umowy, dokumenty odkładaj w jedno miejsce, żeby się nie zgubiły. Pamiętaj, to bardzo ważne, żeby przez przypadek niczego nie wyrzucić.
-----
Obecnie ode mnie to tyle, wstawiam jeszcze kilka zdjęć i lecę oglądać Top Model.
Cy@!
-----