maksymalnie zachwiana i niepewna moja normalność
niedokładnie taka, jaką chciałam
ale przez to jeszcze piękniejsza
nie pamiętam bym czuła się tak wpasowana w miejsce w którym jestem
do tego stopnia, że nawet te fizyczne drzazgi nie bolą tak bardzo
cięższa muzyka do której kiwam lekką głową
oraz słowa, które wypluwam dość szybko, bez zastanawiania się
i to po prostu wszystko jest w siebie dobrze wpasowane
słodki chłopiec od fajek
pogłaskane, utulone, uspokojone, wytłumaczone
wyjaśnione, obronione, schowane, pociągnięte
dotknięte, doprowadzone, ugryzione, polizane
zmuszone, związane, przytrzymane, uderzone
realny problem społeczeństwa
poniedziałek, 6 listopada 2017
poniedziałek, 2 października 2017
środa, 20 września 2017
worse
chyba jest sporo gorzej
psychika oddziałała na fizykę
i wszystko się posypało
ciągle bóle żołądka, głowy
brak koncentracji, garście leków
myślałeś pewnie, że robisz to dla siebie
ale jeszcze chwilę temu obiecywałeś pomoc mi
wiesz, że bez Ciebie nie dam sobie rady
tyle razy próbowałam zakleić tę idiotyczną dziurę
że mam tam wszystko prócz tego co powinno się tam znaleźć
chciałam jedynie Twojej obecności
spokojnego głosu, często zmęczonego
myślałam w sumie, że może dam radę bez Twojej obecności
ale odszedłeś na jesień
musiałeś to zrobić właśnie teraz
jesień nigdy nam nie służy, a Ty to jedynie potwierdziłeś
bo nie mam słów jak bardzo boli to, że wróciłam tam gdzie zawsze
właśnie w tę porę roku
złe rzeczy są u mnie bez zmian
dobrych nie pamiętam
serdecznie żałuję i nie obiecuję absolutnie żadnej poprawy
psychika oddziałała na fizykę
i wszystko się posypało
ciągle bóle żołądka, głowy
brak koncentracji, garście leków
myślałeś pewnie, że robisz to dla siebie
ale jeszcze chwilę temu obiecywałeś pomoc mi
wiesz, że bez Ciebie nie dam sobie rady
tyle razy próbowałam zakleić tę idiotyczną dziurę
że mam tam wszystko prócz tego co powinno się tam znaleźć
chciałam jedynie Twojej obecności
spokojnego głosu, często zmęczonego
myślałam w sumie, że może dam radę bez Twojej obecności
ale odszedłeś na jesień
musiałeś to zrobić właśnie teraz
jesień nigdy nam nie służy, a Ty to jedynie potwierdziłeś
bo nie mam słów jak bardzo boli to, że wróciłam tam gdzie zawsze
właśnie w tę porę roku
złe rzeczy są u mnie bez zmian
dobrych nie pamiętam
serdecznie żałuję i nie obiecuję absolutnie żadnej poprawy
czwartek, 17 sierpnia 2017
the new one
jest inaczej, dużo inaczej
to wszystko będzie chaotyczne
godzina skłania mnie do refleksji
i stworzenia tego nieporadnego zbioru słów
uwielbiam być podziwiana.
to duże brzemię, ale lubię je nieść, lubię gdy głowy się za mną odwracają, gdy ludzie patrzą na moje usta czy nogi
z jednej strony wiem, że to może wydawać się być puste i niepotrzebne, ale czując się tak wyciągam pazury i stroszę moją sierść
myślałam, że to może ciut przeszło, ale chyba taka po prostu jestem
chcę tego, potrzebuję tego i pławię się tym
lubię być zniżona, ale jednocześnie wolna
napawać się ludzkim dotykiem, korzystać z tego ile chcę
brać ile potrzebuję
po czym słodko się uśmiechać i iść dalej własną ścieżką
to ludzie uwielbiają, tym się ekscytują, właśnie dlatego chcą mnie jeszcze więcej
umiem w nich, to wyuczone, dość proste i nie wymaga zbyt wiele pracy
po prostu jestem, roztaczam tę wońtruciznę a inni grzecznie za tym idą
mnie się nie ugłaska, nie złapie, nie zamknie w klatce i nie założy mi obroży
jestem zbyt wolną duszą, by mi coś takiego zrobić
więc dalej będę to robiła
bo wiecie co?
od konsekwencji też szybko ucieknę.
to wszystko będzie chaotyczne
godzina skłania mnie do refleksji
i stworzenia tego nieporadnego zbioru słów
uwielbiam być podziwiana.
to duże brzemię, ale lubię je nieść, lubię gdy głowy się za mną odwracają, gdy ludzie patrzą na moje usta czy nogi
z jednej strony wiem, że to może wydawać się być puste i niepotrzebne, ale czując się tak wyciągam pazury i stroszę moją sierść
myślałam, że to może ciut przeszło, ale chyba taka po prostu jestem
chcę tego, potrzebuję tego i pławię się tym
lubię być zniżona, ale jednocześnie wolna
napawać się ludzkim dotykiem, korzystać z tego ile chcę
brać ile potrzebuję
po czym słodko się uśmiechać i iść dalej własną ścieżką
to ludzie uwielbiają, tym się ekscytują, właśnie dlatego chcą mnie jeszcze więcej
umiem w nich, to wyuczone, dość proste i nie wymaga zbyt wiele pracy
po prostu jestem, roztaczam tę woń
mnie się nie ugłaska, nie złapie, nie zamknie w klatce i nie założy mi obroży
jestem zbyt wolną duszą, by mi coś takiego zrobić
więc dalej będę to robiła
bo wiecie co?
od konsekwencji też szybko ucieknę.
niedziela, 7 maja 2017
poniedziałek, 1 maja 2017
mrągowo
WAKE ME UP IN JULY LICK THE SNOW FROM MY EYES WE WILL CATCH THE SHOOTING STARS ON THE BLACKBOARD NIGHT SKY
----
No, z tym budzeniem, to by się w sumie przydało. W sumie to spierdoli*am na weekend do Mrągowa. Tak, o, zwiedzić. Było warto, cieszę się. I ze spotkania z C i ze spotkania z Mazią i ze spotkania z ludźmi i z zobaczenia jezior i ze szczerości i z pocieszenia i z tego, po prostu wszystkiego. To było dobre, to było zwyczajne, nie pamiętam już jak to jest poznawać ludzi, rozmawiać z nimi, po prostu być na takich spotkaniach. Co do środka mnie, cóż. Nadal jestem zagubiona, słucham różnej muzyki, a w moich marzeniach pojawiają się dusze. Już pierdo*ić jak chujo*o to brzmi, jak Wy to zrozumiecie, jak nikt tego nie rozumie, nie mam po co tego ukrywać, czy szukać ładnych odpowiednich słów na to wszystko. Mogę jedynie powiedzieć, że szukam siebie, szukam sposobu na spełnienie marzeń, szukam powierników, pocieszycieli, lekarzy. Próbuję pomocy, zrozumienia i spokoju. Właśnie spokój to jest coś ważnego, ale jestem za bardzo połamana, nie mogę znaleźć pieniędzy na klej, taśmę, czym się skleja złamane serca i skruszone dusze? Szukam miejsca na sztukę, na muzykę, rysunek, rzeźbę, fotografię, na bezludną wyspę pełną artystów, którzy tworzą, by iść do nich i temu poświęcić swoje życie.
----
-
Subskrybuj:
Posty (Atom)



