spytałam skąd te potrzeby i nienasycenie sobą
mimo nawyków godnych papużek z bajek
skąd strach jego dorosłością i radością z obowiązków
skoro zawsze wszystko potrafi ustabilizować
skąd zazdrość i słabości gdzie tupię nogą żenując sama siebie
mimo zaufania i cierpliwości w tłumaczeniu mi jak co działa
jak to jest, że zasłania mnie swoją kurtką przed lodowatym wiatrem
jak to jest, że przypomina mi o braniu leków i wysypianiu się
jak to jest, że mnie karmi, przekłada lekarskie wizyty za mnie
podczas gdy ja każę mu zapinać kurtkę
ja poprawiam jego błędy w pisaniu
ja przypominam o chodzeniu do urzędów
ja wiem gdzie trzyma dokumenty
początek zbalansowania
a on nadal chce mnie słyszeć
i nadal chce na mnie patrzeć
nawet wtedy, gdy mam za dużo wody w ustach
wypływa mi ona przez zęby, gdy staram się ładnie uśmiechnąć
niedziela, 21 stycznia 2018
Subskrybuj:
Posty (Atom)