koty oszukane
koty zdradzone
koty obolałe
koty podrapane
ale koty muszą wierzyć
muszą, że będzie lepiej
muszą mieć jasną nitkę
trzymającą ich dziewiąte życie
mimo urwanego ucha
złamanego ogona
mimo połamanych pazurów i wyrwanych wąsów
koty wylizują swoje rany
żyją z tym co mają
przeczekując najgorsze w śmietnikach
wychodząc nocą z podniesionym pyskiem
koty nikomu już nie zaufają
---
Boję się, to oczywiste. Ciągle jestem między złym, a gorszym. Tworzę to chyba, żeby poczuć jakąś ulgę z wygadania się. Przypominajcie mi, że będzie lepiej. Że zawsze było, że łamałam swoje kończyny, kaleczyłam swoje ciało i byłam silniejsza z czasem. Kiedyś pomogę innym, kiedyś pokażę to co przeżyłam ja, opowiem to komuś i nauczę ich, że zawsze można być szczęśliwym. Jeszcze nie raz wpadnę w histerię. Nie raz będę się dusiła płaczem, gryzła, drapała, żeby tylko nie bolało. Nie raz jeszcze zrobię coś głupiego, może trochę mniej niż popijanie przeciwbólowych energetykiem. Nie raz nie prześpię nocy, nie raz będę pusta w środku, nie raz będę moczyła poduszkę tyloma łzami, że można je wyciskać. Nie jedną godzinę posiedzę patrząc się w ścianę. Nie raz stracę przytomność.
Będzie tego wiele.
I muszę pamiętać, muszę patrzeć na moją gwiazdę na nadgarstku, że ja nadal świecę, nie za mocno, żebym nie została zniszczona, ale na tyle jasno, by przetrwać to wszystko.
Pamiętaj.
http://jestessamznikadpomocykurwa.blogspot.com/2014/12/a-teraz-sie-skup-i-mnie-dokadnie.html