środa, 20 kwietnia 2016

It’s going down, I’m yellin timber

Za godzinę zbieram się na pociąg. Obecnie nie widać po mnie żadnej dzikiej radości. Ale to przykre uchybienie, które mam już wrodzone - nerwy przed podróżą i kompletne opanowanie. Ja się cieszę w środku. Tak mi obecnie najlepiej. Kupię jeszcze trochę muzyki, dobrze, że mam czas. Żałuję, że osoba, która miała mnie doprowadzić do apartamentu zrezygnowała w ostatniej chwili. No cóż, czas włączyć umiejętności orientacyjne w większym mieście i dojść gdzie trzeba. Oczywiście aparaty biorę ze sobą, więc będzie co oglądać. Zbieram się, miłego dnia!

Możecie mnie również obserwować tutaj:


♥️

poniedziałek, 18 kwietnia 2016

Daaaawno mnie tu nie było, ponieważ się opierdzielam uczę do matury. Cały czas matematyka, nie robię praktycznie nic więcej, zero czasu dla siebie. Ni weekend, ni po szkole. Ciągle lecę na funkcjach liniowych, kwadratowych, takich, owakich. Wczorajsza pogoda była naprawdę piękna, niestety obecnie ciutek się zepsuła. Przypomniałam więc sobie o letnich zdjęciach w mojej ukochanej sukience. Sama wracam do książek.