Załatwiłam co miałam wczoraj załatwić, wróciłam spokojnie do domu. Lubię jazdę pociągiem nocą. Byłam sama w przedziale, więc spokojnie siedziałam z otwartym oknem, wdychając zapach lasu. Niebo też było wyjątkowo piękne. Mogłam się położyć z książką, mając jednocześnie za oknem różowe niebo. Ale od początku. Pobudka o 5:30, o 7:01 wyjazd. W przedziale siedziała tylko jedna osoba, która w dodatku spała. Miałam więc całkowity spokój i zero niepotrzebnego gadania. Dojechałam bezproblemowo, w Poznaniu też już wiem gdzie mam iść, co i jak, które schody działają, gdzie nie mogę wejść i to, że toaleta kosztuje dwa złote i pięćdziesiąt groszy.
Jak już złapałam się z M, to trochę połaziliśmy, a dopiero później poszliśmy podpisywać papiery. Wynikła z tego trochę niemiła sytuacja, ale z nią też daliśmy sobie radę.
I kilka kwiecistych zdjęć.
Oraz piękne widoki, plus ujęcia z pociągu.
^automatyczna obróbka obrazu i doboru kolorów...
...oraz moja obróbka i w większości naturalne kolory.^
I ja!
Podobają mi się Twoje zdjęcia :) Te z kwiatami mają swój urok, tak samo te z pociągu. Są niesamowite. Masz może Instagrama? Jakim obiektywem udaje Ci się zrobić tak "naturalne" ujęcia?
OdpowiedzUsuńPozdrawiam,
Marcel.
Cześć, Marcel, miło mi, że tu wpadłeś!
UsuńDziękuję bardzo. Mój instagram to https://www.instagram.com/szklankakakao. I szczerze? Sama nie wiem. Widzę coś ciekawego, robię zdjęcie, później obróbka. To już odruchowe. Obiektyw mam najzwyklejszy, nic cudownego.
Też pozdrawiam!