Jak już wspominałam, pierwszy był 20.11, rok temu. Był on wymarzonym prezentem na 18stkę. Tak naprawdę tatuowanie trwało góra 30 minut. Oto ona.
Kolejnym miała być orchidea, ale na jej miejsce wpasował się koliber. I tu pytanie - jak to? Nie przemyślałaś wzoru? Nie czekałaś tylu lat na pewność, że chcesz go mieć?
Otóż...
...nie.
Można powiedzieć, że był spontaniczny. Że zakochałam się w samym pomyśle odkąd się pojawił. Tatuowanie mnie trwało jakieś 2h, a byłam w średnim stanie fizycznym. Dałam dumnie radę, a denerwujący był jedynie proces gojenia się, gdzie nie mogłam przez jakiś czas oprzeć się plecami.
Aż w końcu nadeszła orchidea, wcześniej planowana. Tatuowanie trwało 1,5h.
I najnowszy - powój na ręce. Tatuowanie - 1,5h.
Zdjęcie jest średniej jakości i to ze snapa, robione po zdjęciu opatrunku i umyciu go. Tutaj macie przykład jak tatuaż wygląda zaraz po zrobieniu.
Nic przyjemnego, prawda? Ale za to jaki efekt jak się zagoi!
Tutaj najczęstsze pytania dotyczące tatuażów, na które odpowiadam ZE SWOJEGO punktu widzenia. Pamiętajcie o tym, że to moje ciało i że Wasze może reagować ZUPEŁNIE inaczej.
--------------------------------------------
1. Czy to boli?
Tak, skarby, nie ma się co oszukiwać. Tatuowanie to wbijanie igły z tuszem pod skórę człowieka z ogromną prędkością. Boli i tyle. Jednego mniej, drugiego bardziej. Najbardziej palącym i męczącym bólem był dla mnie ten na ręce. Tak, wcześniejsze były na kręgosłupie i łopatce. Bolało również, ale bardziej jak wibrowanie na całym ciele. A ręka? To jakby wziąć rozpaloną żyletkę i ciąć skórę przez 1,5h.
2. Ile będzie kosztował wzór x wielkości?
Tyle, ile powie Ci tatuator. To jego praca, on zmienia wzór, ważne jest czy to kolor, czy czerń. Może rzucić cenę y za czarny tatuaż, a podczas pracy pytać, czy może dodać koloru, bo ma taką wizję jako artysta (tak było w moim przypadku, nie dopłacałabym nic więcej). Nie zgodziłam się, chcę wszystko w czerni. Ważne są szczegóły, oraz milion innych czynników. Chcesz wiedzieć jaka cena? Pytaj o to osobę, która te tatuaże tworzy.
3. Czy mogę dotknąć tatuażu?
NIE. Jestem pluszakiem? Albo małym kotkiem, żeby pytać o dotknięcie futerka? Nie, nie, wciąż nie. Interesuje Cię jego faktura? To cudownie. Ale po zagojeniu nie czuć NIC. Zwykła skóra, nic więcej. Z zamkniętymi oczami nie poczujesz wygojonego tatuażu. Dotykać mnie po dziarach może jedynie partner, ewentualnie bliskie osoby, którym na to pozwalam.
4. Jak Ty będziesz wyglądała mając 80 lat?
Odpowiedź jest prosta.
Zajebiście.
5. Co oznacza Twój tatuaż?
"Dżiz, gdybym chciała o tym gadać, to pewnie wytatuowałabym sobie na karku czcionką 15, żebyś nie musiał się zbliżać, jak będziesz chciał przeczytać znacznie."
6. Mogę zrobić zdjęcie Twojego tatuażu?
A co ja jestem, zwierzątko z ZOO, żeby mnie znajomym później pokazywać? Stanowcze, kurwa, nie. Sztuka sztuką, ale grono ludzi, które mogą zrobić zdjęcie moim dziarom jest tak liczne jak palce u jednej ręki.
7. Co będzie jak Ci się znudzi?
Będzie to moja sprawa. To gdybanie, w dodatku bez sensu. Dlaczego poszedłeś do tej szkoły? Znudzi Ci się. Dlaczego jesteś w związku? Znudzi Ci się. Dlaczego założyłeś rodzinę i masz dwójkę dzieci? Z n u d z ą C i s i ę. Chcesz mieć pytania z serii "gówno wiem, ale się wypowiem pakując buty w Twoje życie"? Nie? Ja też nie.
8. Jak trzeba dbać o tatuaż?
Tak, jak powie Ci specjalista. Ja (wciąż powtarzam, JA) po wydziaraniu i powrocie do domu rękę umyłam letnią wodą i zwykłym mydłem, wysuszyłam ręcznikami papierowymi, posmarowałam maścią (Alantan plus), zakryłam folią spożywczą i zakleiłam taśmą. Po co to wszystko? Tatuaż to wciąż świeża rana, która musi się zagoić. Nie może się tam dostać brud, czy inne paskudztwa. Skoro wzięliśmy odpowiedzialność za dzieło na skórze, które zostanie z nami do końca życia, to bądźmy również odpowiedzialni za dbanie o to.
9. Ile będziesz nosiła tę folię?
Teoretycznie? 3 dni. Praktycznie? Aż będę miała pewność, że tatuaż jest zagojony. Uwierzcie, takie rzeczy się widzi. A już na pewno wie w momencie, gdy jest to czwarta dziara.
10. Co zrobisz, jak poznasz faceta, a jemu się tatuaż nie spodoba?
Nigdy w życiu nie byłaby z kimś, kto nie akceptowałby mojej sztuki na ciele. Mój partner akceptuje moje tatuaże i bardzo mu się podobają. Sam zafundował jeden z nich, więc to aprobuje. Dla niego to wyrażanie siebie w taki, a nie inny sposób.
11. Co powiesz dzieciom?
Ale jakim? Tym obcym, na ulicy?
12. Ale jak to tak na stałe? On się nie zmyje?
Nie. Nigdy. Będę stara. Pomarszczona. Z obwisłymi piersiami. Zmarszczkami. I wykurwistym* tatuażami, w których będę się czuła najlepiej.
13. Ciekawostka - co biblia mówi o tatuażach?
"Biblia wspomina o tatuażach tylko raz: „Nie wolno wam (...) wykonywać na sobie tatuowanych znaków” (Kapłańska 19:28). Bóg dał taki nakaz starożytnym Izraelitom, by odróżniali się od ludzi z okolicznych narodów, którzy ozdabiali swe ciała imionami lub symbolami swoich bogów (Powtórzonego Prawa 14:2)."
14. Jak mogłeś się tak skrzywdzić?
Cytując jedną osobę - odejdź, zanim ja Cię skrzywdzę.
---------------------






Brak komentarzy:
Prześlij komentarz