sobota, 26 lipca 2014

"Żartuję, cioto. Miałaś masę takiej krytyki, 
wiesz gdzie ją powinnaś mieć. 
Jesteś sobą i to jest w Tobie najpiękniejsze, 
więc po co sobie humor jebać? 
Taką Cie kocham, odpuść sobie. 
Infantylność, dojrzałość nie wiem co to. 
Ja jestem sobą, nie wiem jaki ale jestem. 
A Ty?"

---

Więc uczy mnie tego, co ja powtarzałem mu kiedyś.
Ratujcie ludzie, oszalałem.
Wczoraj dostałem różowego lizaka w kształcie serca.
I Kondziu zawiózł mnie do domu na motorze.
I byłem pielęgniarką, bo miał ziaziu, opatrzyłem go.
Do godziny 12:41 leżałem w łóżku.
Teraz wstaję i idę...
Na obiad?
Chyba, nie wiem.
Dorastający chłopcy potrzebują mięsa, tak.



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz